Każde wydarzenie ma co najmniej dwie strony. Kraksą samochodową martwi się właściciel nowego samochodu cieszy blacharz i nie za bardzo się martwi właściciel gruchota – byłe ubezpieczonego,
Nie sięgam innych przykładów, choć też może warto przytoczyć stary przedwojenny skecz wykonywany przez bodaj Lopka Krukowskiego – z rozmową dwóch ludzi biznesu - wyznania Mojżeszowego – jak się to wtedy mówiło nie rozróżniając oczywiście samej narodowości.

Słuchaj – ponoć Szmul się spalił. Nuu.. a jak? Grom mu w fabrykę uderzył. No popatrz – ja wiem jak się robi zalanie, jak się robi włamanie, wiem jak się robi zwykły pożar, ale jak się robi grom?
W każdym razie karta przyczyn jest otwarta a skutki pożaru są ważne dla Miasta. To akurat pewne.
Z fatalnego pożaru w Archiwum MK i wygląda na to, że o tyle szczęśliwego bo mimo skali, nie kosztującego niczyjego życia, wielu może się bardzo martwić - a jednak – jak można sądzić – niewielu - ale może się i chyba ucieszyć. Pożar i to dotykający takich dokumentów jakie dotknął! Ile i w jakim zakresie – chyba nikt rozsądny nie sądzi, że i to jest możliwe do określenia.
Sumując swe pierwsze odczucia wyrażę tylko nadzieję, że wyjaśnienie przyczyn i rozmiarów pożaru w tak wrażliwym miejscu będzie prowadzone pod nadzorem nie tylko – co oczywiste - Prokuratury z udziałem CBA i innych Organów Nadzoru lecz i w ścisłej współpracy z wszystkimi bez wyjątku w miarę potrzeby urzędnikami Urzędu Miasta Stołecznego Krakowa.
Byłe przed końcem kadencji.
Innych komentarzy sobie oszczędzę. Dla oczywistej niewiedzy – bo skąd niby mam mieć wiedzę - a odczucie mieszkańca widzącego to co się dzieje nieraz w Mieście – to nie jest nic więcej ponad odczucie. Nawet dywagacje, ze względów nie tylko procesowych, a też by nie bawić się w grę w salonowca i we wprost wygłupy – na dziś, uważam za niewłaściwe.
Jednak to tylko jedno wyrażam oczekiwanie – solidnego śledztwa, takiego w wynik którego mógłbym wierzyć.
Bo w tej sprawie – wiarygodność informacji powinna być troską wszystkich bez wyjątku.
Mam też z tyłu głowy wiedzę o pożarze Krakowa z roku 1850 tego, który posprzątał sporo kamienic i dokumentów w tym i tych z Kurii Krakowskiej, a który zaczął się ponoć od pozostawionej świeczki w jakimś młynie na Dolnych Młynach.
Lecz i wtedy, tą świeczkę ktoś zostawił niechby i z głupoty. To był ponoć jakiś młynarczyk Pół miasta wtedy poszło z dymem.

Dziś – gdy to piszę - jeszcze gaszą.

FSD
Kraków 7.02.21 r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Maja 2026

Dwie gazetki

felekZnów sobie o mnie przypomnieli, zwłaszcza jedni i ci chcą mnie zagłaskać za moje zresztą pieniądze. To gazetka miejska. Drudzy wydają swoją gazetkę ale nie za moje pieniądze i piszą rzeczy oczywiste ale co najmniej ukrywane przez tych pierwszych, za to wyraźnie wspierając moje myśli i elementarną

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 10 minut i 25 sekund.)


01 Maja 2026

Dwie gazetki

(281) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Znów sobie o mnie przypomnieli, zwłaszcza jedni i ci chcą mnie zagłaskać za moje zresztą pieniądze. To gazetka miejska. Drudzy wydają swoją gazetkę...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 10 minut i 25 sekund.)


23 Kwietnia 2026

Nagroda Glówna Powiatu Krakowskiego dla Czeslawa Dźwigaja

(222) Jacek Balcewicz

W środę 22 kwietnia 2026 roku w Oranżerii Dworu w Tomaszowicach miała miejsce już 13. Gala Nagród Starosty i Powiatu Krakowskiego. Z rekomendacji...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 26 sekund.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1179) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(777) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save