Czytam list napisany na papierze firmowym: list formalny, osoby zajmującej ważne stanowisko publiczne, dyrektorki Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, do jej amerykańskiego odpowiednika. List spowodował odwołanie autorki z zajmowanego stanowiska. Nie wiem nic o działalności p. Sroki na zajmowanym urzędzie. Nie zamierzam wchodzić w to, czy decyzja o jej zwolnieniu była słuszna. Nie interesują mnie aspekty proceduralne decyzji ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W liście zajmuje mnie jedna sprawa – jego forma. Jest to któryś  z rzędu ujawniony przypadek listu osoby zajmującej wysokie stanowisko publiczne w Polsce do zagranicznego korespondenta. W każdym z nich rzuca się w oczy egzotyka formy i raczej słaba znajomość języka angielskiego.
Korespondent p. Sroki jest Anglosasem, zatem osobą należącą do kultury, której znaczącą częścią są reguły sztuki epistolarnej. Można łatwo nauczyć się ich nabywając podręcznik zawierający przykłady listów na różne okazje, w tym – urzędowe. Co się tyczy języka, PISF mógłby chyba zatrudnić urzędnika posiadającego dobrą jego znajomość.
List p. Sroki stanowi odpowiedź na informację, że p. Christopher J. Dodd nie mógł przyjąć zaproszenia do udziału w imprezie organizowanej przez PISF. Wynika z niego, że powodem odmowy było wymagające wyjaśnienia  nieporozumienie. I wyjaśnienie powinno sprawę zakończyć. Tymczasem, zajmuje ono niewielką jego część. Reszta to raczej infantylny lament z powodu niewątpliwej straty, jaką dla polskiego filmu stanowi odejście Andrzeja Wajdy; dalej, lista najwybitniejszych uczestników planowanej imprezy wraz z ich osiągnięciami, co nie ma związku ze sprawą; a przede wszystkim opis głębokiego niezadowolenia Autorki z sytuacji w Polsce.
O ile pierwsze dwa tematy są w tego typu liście zbędne - bo nie a propos, to wątek ostatni jest już zupełnie nie na miejscu w korespondencji urzędowej. Z pewnością nie powinna ona zawierać w takim nasileniu osobistych emocji. Co więcej, autorka zestawia razem dwa różne porządki rzeczy: stosunek do rządu PiS, co stanowi tylko pewien epizod w historii Polski, i negatywny stosunek do religijności Polaków, co epizodem nie jest.
W liście przebija brak poczucia godności urzędu i godności własnej, by nazwać rzecz po imieniu – prostacki serwilizm. Odnosi się wrażenie, jakby autorka pisała go do kogoś wyżej postawionego, któremu można się poskarżyć, przed którym można się użalić. Stara się poinformować adresata, że ona należy do innego, jego, świata, w którym takie zdarzenia zachodzące w Polsce, nie mają miejsca: „ja z was, nie z nich”. Po przeczytaniu tego listu, anglosaski czytelnik musi dojść do wniosku, że ma do czynienia z osobą emocjonalnie niezrównoważoną.
Nie wiem, czy pisząc list do polskiego adresata, p. Sroka nadałaby mu podobną formę. Myślę, że nie.  Dlaczego więc pisze w tym stylu do obcokrajowca? Skąd kompleks niższości? A już, jeżeli jest, to po co go tak manifestować?  Jak zauważyłem wcześniej, nie jest to pierwszy okaz takiej sztuki epistolarnej w korespondencji polskich urzędników z ich odpowiednikami na Zachodzie. Rzecz zasługuje na uwagę, bo ten styl nie tylko źle świadczy o autorach, ale – co ważniejsze – kompromituje instytucję, którą reprezentują. Czy członkowie środowiska filmowców nie powinni zadbać, by osoba kierująca PISF odpowiadała im nie tylko poglądem na religię i politykę, ale też przedstawiała sobą odpowiedni poziom kultury osobistej.

Tekst ukazał się na Salon24 w dniu 19 października 2017r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
09 Maja 2026

Co po Referendum?

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest wysoce prawdopodobne, że będzie ono ważne. Po wyczynach z prawem tak jak rozumieją je kierownicy obecnego Prezydenta Krakowa, a także biorąc pod uwagę siłę ich lokalnych przedstawicieli na każdym polu – wcale nie są takie pewne. ani frekwencja ani wykluczone cuda nad urnami, ani późniejsze

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


09 Maja 2026

Co po Referendum?

(84) Dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


01 Maja 2026

Dwie gazetki

(283) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Znów sobie o mnie przypomnieli, zwłaszcza jedni i ci chcą mnie zagłaskać za moje zresztą pieniądze. To gazetka miejska. Drudzy wydają swoją gazetkę...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 10 minut i 25 sekund.)


23 Kwietnia 2026

Nagroda Glówna Powiatu Krakowskiego dla Czeslawa Dźwigaja

(222) Jacek Balcewicz

W środę 22 kwietnia 2026 roku w Oranżerii Dworu w Tomaszowicach miała miejsce już 13. Gala Nagród Starosty i Powiatu Krakowskiego. Z rekomendacji...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 26 sekund.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1180) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save