Ostatnio mamy szał rozważań nad wysokością zarobków polityków.  Jestem przekonany, że po w zasadzie nieudanych wkładaniach kija w szprychy przez totalistów to następna akcja o zbliżonym charakterze. Mieliśmy kolejno Trybunał Konstytucyjny, wrzawy wokół spraw organizacji Sądownictwa, studzone już wędrówki ze skamleniem do Unii, nieskuteczność działania tamże i odbiór Donalda Tuska w kraju – tak więc sprawę ekscytacji zarobkami można widzieć jako kolejny wilczy dół zafundowanym przez totalistów.

Co gorsze – o ile poprzednie raczej wzmacniały wolę i poparcie dla zmian – tym razem zagrano na najniższych odruchach społeczeństwa przez dziesięciolecia karmionego ułudą – wszystkim po równo – i jak ten ma to i ja mam mieć, a jak ja nie mam, to on mieć nie powinien. Co prawda mniej się dziwię, że ludzie się na to nabijają – ale, że pod dyktando słupków sondażowych PiS na to reaguje tak jak zareagował, czyli zgodnie z oczekiwaniami manipulatorów – jest dla mnie błędem. Choć przyznaję – na polityce się nie znam – lecz w walce na śmierć i życie i to nie opcji politycznej a nas jako wspólnoty – cofnięcie się pod takim naciskiem bez wyjścia z kontratakiem argumentów rzeczowych – nie sądzę by było owocujące. Może się mylę – oby.

Ludziom się o tyle nie dziwię, że soc-podejście (wszystkim równo i tak samo – to główne założenie nababów komuny) prostaczkom jawi się jako dobroć z niebios. Lansowana teoretycznie jak i Państwo było teoretyczne – podobnie jak stara podmalowana a przechodzona panienka, w słabym świetle wiedzy, taka bajka może wyglądać całkiem atrakcyjnie. Czyż nie brzmi pięknie od Rewolucji Francuskiej i Październikowej – wszyscy mają takie same żołądki, równość, wiedza, informacja umiejętności, fachowość - nie mają mieć specjalnej ceny i poszanowania – w sumie - jajogłowi są w istocie głupcami. Szwagier szwagra nie skończył podstawówki i ma kasę, a dobro ogólne i jakieś tam wartości to opium dla mas. To najprostszy schemat. Łatwy i atrakcyjny – daje perspektywę bez wysiłku zdobywania kompetencji. Każdy osiłek z serii byle fura i komóra – na to pójdzie jak mucha na świeży lep.

Politykom już się bardziej dziwię.. Wszak w miejsce reakcji – nad-reakcji, sądzę - szanując jednak zdrowy rozsądek ludzi – skuteczniejsze byłoby chyba mówienie po prostu prawdy, pokazanie oczywistości. Wybór między prawdą a bujdą powinien być jeden.

Oto one oczywistości. Trudne? Nie sądzę.

  1. W wyborach wskazujemy ludzi, którzy w naszym imieniu mają podejmować decyzje dla wspólnego dobra. To definicja polityki.
  2. W tym celu wybrani i za nimi wykonawcy Ich poleceń - operują naszymi pieniędzmi i naszymi możliwościami – w kwotach od milionowych w górę.- po miliardy. Sprawa WAT - Prywatyzacji, Przemysłu podejście do pakietu klimatycznego itd. Wystarczy?
  3. Do takiej roboty nadają się tylko osoby o nie tylko wysokich ale i specyficznych i często nie tylko specjalistycznych umiejętnościach. Te umiejętności i sposób myślenia, my – wyborcy mamy sprawdzać w trakcie akcji przedwyborczej, Jak tego nie robimy to dajemy małpie brzytwę. I nie jej więc wina, że może nam – jak ostatnio – podrzynać gardło.
  4. Co do samej wysokości zarobków – popatrzmy na zarobki każdego lepszego szefa działów technologicznych, marketingowych, innowacyjnych jakiejkolwiek poważniejszej firmy. Nie powinien dziwić zarzut zarobku nawet dobrze ponad średnią krajową dla osób decydujących o strategii inwestycjach, wydatkach, finansowaniem ważnych dla wszystkich nas działów gospodarki państwowej i lokalnej. W tym jednak temacie zamiast samych kwot wpływających na konto należałoby publicznie i rzeczowo dyskutować o tym czy decyzje jednego czy drugiego decydenta przyniosły i jakie zyski lub straty. Trudne do oceny? Nie do końca niemożliwe. Pan M. Morawiecki jako Minister i teraz Premier – to co wiemy – wydobył z czeluści co najmniej 250 mld. A Pani B.Szydło i Jej Gabinet – to nic? A rozbrojenie Polski i jej uległość wobec interesów innych krajów w latach poprzednich to są też kwoty do oszacowania. Zniszczenie i obecny koszt odbudowy całych dziedzin – od bankowości czyli ratowania krwioobiegu po konkretne gałęzie samodzielności energetyki czy przedsiębiorstwa – to jest kasa. Niebagatelna. Jeśli tak popatrzyć na kwestię wynagrodzenia za pracę dla dobra wspólnego to może system niezbyt wysokich zarobków teraz i konkretnych gratyfikacji – lub ich brak i odpowiedzialności po podsumowaniu jakiegoś etapu działalności   mógłby być właściwszy. Zauważmy – Ci, którzy swymi decyzjami powodowali miliardowe straty – ponoszą co najwyżej odpowiedzialność polityczną. W tym kontekście przypomnimy sobie pocącego się przed kamerami polityka powiązanego z aferą hazardową i zapytajmy jak się tenże ma dziś. Zapytajmy o pensje i premie towarzystwa, które jawnie mówiło, że za 6 tys. może pracować tylko idiota albo .. złodziej . Sama prawda w konkretach. Co zleceniodawca a to my nim jesteśmy, powinien myśleć o jakości zarządców swych interesów – skoro wielokrotnie wyższe pobory taki zarządca dostanie w firmie obracającej nie miliardami a milionami.
  5. Mówi się – i słusznie – do polityki indzie się nie po zarobek a dla wyższych celów. Ładnie – tylko jak rozróżnić cwaniaka – który wie, że władza może oznaczać kasę z innych źródeł. To dla nas potężny problem, lecz nie ten jaka jest wysokość czy niskość uposażenia Posła czy Ministra. W tej sprawie oczekuję też pokazania – a to są publiczne pieniądze, a więc nie tajemnica, jakie były zarobki i premie w poprzednich latach i to w odniesieniu do siły nabywczej
  6. I niezwykle ważna sprawa. Niebezpieczeństwo korupcji politycznej i przeprowadzenie demokracji w realne rządy oligarchów. Dziś zafundowanie niby atrakcyjnych wizerunkowo obniżek poborów ministrów, posłów a nawet władców w samorządach – to prosty dryf w kierunku modeli „demokracji” za naszymi wschodnimi granicami. Tego już poważnie się obawiam. Wyjście z takiego kotła jest w zasadzie prawie niemożliwe.

 Sumując – nie wszystko co ładnie wygląda dla gawiedzi i sondaży, jest dobre dla nas jako obywateli. I piszę to jako człowiek nie związany zawodowo z polityką, nie mający i nie podejmujący żadnych nawet perspektyw wyborczych. Nie należę do żadnej partii, a to co napisałem sięga do rządów każdej opcji politycznej. Tyle tylko, że nauczony doświadczeniem mam głębokie przekonanie, że od czerwonych i różowych nie można oczekiwać czegokolwiek innego niż tego co już wykazali. Tak mają we krwi wedle schematu po równo czyli zasady – co twoje i nasze – to moje a co moje, to nie rusz. To warto pamiętać widząc kto tą nagonkę wykonuje – a pytanie o jej cel w kontekście tego co napisałem nie jest chyba bez sensu. Dlatego oczekuję tylko powiązania płacy z efektami pracy. A z tym to kłopot mamy - i to konsekwentnie utrzymywany systemowo – my jako wyborcy. Nie mamy też, albo ściślej ich nie podejmujemy narzędzi odbioru jakości pracy decydentów.   Do tego namawiam, w miejsce poddawania się hucpie zafundowanej nam przez totalistów.

Nie dajmy się zwariować!

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
09 Maja 2026

Co po Referendum?

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest wysoce prawdopodobne, że będzie ono ważne. Po wyczynach z prawem tak jak rozumieją je kierownicy obecnego Prezydenta Krakowa, a także biorąc pod uwagę siłę ich lokalnych przedstawicieli na każdym polu – wcale nie są takie pewne. ani frekwencja ani wykluczone cuda nad urnami, ani późniejsze

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


09 Maja 2026

Co po Referendum?

(112) Dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


01 Maja 2026

Dwie gazetki

(284) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Znów sobie o mnie przypomnieli, zwłaszcza jedni i ci chcą mnie zagłaskać za moje zresztą pieniądze. To gazetka miejska. Drudzy wydają swoją gazetkę...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 10 minut i 25 sekund.)


23 Kwietnia 2026

Nagroda Glówna Powiatu Krakowskiego dla Czeslawa Dźwigaja

(227) Jacek Balcewicz

W środę 22 kwietnia 2026 roku w Oranżerii Dworu w Tomaszowicach miała miejsce już 13. Gala Nagród Starosty i Powiatu Krakowskiego. Z rekomendacji...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 26 sekund.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1180) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save