...i po co były te wszystkie naiwne nadzieje...?   Nie za wiele czasu minęło od sławetnego porozumienia brata Mateusza z bratem Benjaminem – a już sytuacja zaczyna wracać do normy. Tzn stosunki polsko żydowskie wracają na stare sprawdzone od lat, może dziesięcioleci – a może stuleci – tory. I w sposób dobitny i brutalny weryfikują wszystkie deklaracje strony polskiej o nowym otwarciu, o diametralnym polepszeniu relacji, o rozwiązaniu nieporozumień w dwustronnych relacjach.

Cały ten pakiet pobożnych życzeń, czy też z rozmysłem opowiadanych narodowi dla usprawiedliwienia haniebnej rejterady wierutnych banialuk – leci w kosmos wraz z nasilaniem się agresywnych głosów w środowiskach żydowskich.

Odezwał się w tej sprawie Instytut Yad (Jad) Vashem, odezwało się Muzeum Holocaustu, odzywają się politycy izraelscy. A ton jest zgodny: ustawa o IPN w dalszym ciągu jest nie do przyjęcia, gdyż – nakładając możliwość egzekwowania na drodze cywilnej odszkodowań za pomawianie Polski za opisane w ustawie pomówienia – a zatem nakładania na dopuszczających się owych czynów znaczących odszkodowań finansowych – czyni trudnym i ryzykownym kontynuowanie w dalszym ciągu przerwanej na chwilę oszczerczej aktywności polegającej na bez zasadnym i bezkarnym szkalowaniu Polski Polaków jako Narodu – poprzez przypisywanie im odpowiedzialności za czyny bądź nie popełnione, bądź popełnione przez jednostki. Oraz dalsze wmawianie Polakom, że mieli jakiś szczególny obowiązek ratowania osób pochodzenia żydowskiego – nawet za cenę ryzykowania życiem swoim i swoich najbliższych.

Otóż w tej ostatniej sprawie trzeba jasno dobitnie powiedzieć: nikt z Polaków nie miał takiego obowiązku, więc niczego nie można od niego wymagać. Polacy powinni przede wszystkim dbać o zachowanie własnej substancji narodowej, własnych współobywateli. Zaś ratowanie żydów nie było niczyim obowiązkiem – nawet, mając na uwadze haniebną rolę jaką żydzi odegrali choćby (skupmy się tylko na tym okresie) podczas agresji Sowieckiej Rosji na Polskę i ich powszechną kolaborację z najeźdźcą, zresztą i sowieckim i niemieckim – należałoby postawić pytanie czy ratowanie zwłaszcza z narażeniem życia nie było w istocie działalnością wymierzoną przeciwko własnemu narodowi.... czy przypadkiem nie jest to porównywalne z ratowaniem z rąk sowietów... gestapowców, czy konfidentów gestapo... Osobnym pytaniem jest na przykład takie: skąd żydowscy uciekinierzy z getta mieli środki na opłacanie swojego ukrywania się – czy przypadkiem nie było tak, że z getta uciekali głównie ci, którym Niemcy za zasługi umożliwili ucieczkę...? I potem ci dobrzy ludzie szukali Polaków by ci nadstawiali za nich karku, ratując ich.... a potem o ile udało im się unieść cało głowy z zawieruchy wojennej – szkalowali swoich wybawców, kreując obraz polskiego antysemityzmu, niesławnych „polskich obozów”, bezmiaru krzywd jakich doznali od Polaków...


O to właśnie chodzi Instytutowi Yad Vashem, o to chodzi Muzeum Holocaustu, o to chodzi politykom izraelskim wzniecającym kolejną burzę. O możliwość dalszego bezkarnego lżenia Polski i Polaków, dalszej możliwości BEZKARNEGO oskarżania oczerniania. Dalszego pielęgnowania w Polakach pedagogiki wstydu.

Oraz prowadzenia dalszego przygotowania artyleryjskiego dla dania głównego: do przywrócenia takiej atmosfery na świecie i takiego zmiękczenia (o ile to jeszcze możliwe w przypadku rzadkiego budyniu) rządu polskiego – by skutecznie przystąpić do przeprowadzania egzekucji aberracyjnych i całkowicie bezzasadnych roszczeń/uroszczeń stawianych wobec Polski. W grze są i 65mld $ i przede wszystkim zapewne – ustawa reprywatyzacyjna – z której można wycisnąć znacznie więcej.


Ta kolejna fala medialnej agresji ma jednak jeden wielki plus – trochę jak niesławne wystąpienie p. Azari. Otwiera oczy jeszcze nie otwarte. W zadziwieniu – ale i z satysfakcją - słuchałem wczoraj red Agnieszki Gozdyry, która zaczęła ZAUWAŻAĆ sedno i tło prowadzonego przez stronę żydowską procederu. Więc – popuśćmy wodze fantazji – jeżeli pani redaktor Gozdyra zaczyna widzieć – to może i nasz rząd skończy z nerwowym zaciskaniem powiek. I zobaczy rzeczywistość taką jaka ona jest.

I przestanie roić sny o przyjaźni polsko-izraelskiej  –  a zamiast tego powie: won!wypierdalać z naszego kraju!

Tekst ukazał się na Salon24 w dniu 7 lipca 2018r






Dziękuję za uwagę

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
09 Maja 2026

Co po Referendum?

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest wysoce prawdopodobne, że będzie ono ważne. Po wyczynach z prawem tak jak rozumieją je kierownicy obecnego Prezydenta Krakowa, a także biorąc pod uwagę siłę ich lokalnych przedstawicieli na każdym polu – wcale nie są takie pewne. ani frekwencja ani wykluczone cuda nad urnami, ani późniejsze

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


09 Maja 2026

Co po Referendum?

(121) Dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


01 Maja 2026

Dwie gazetki

(284) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Znów sobie o mnie przypomnieli, zwłaszcza jedni i ci chcą mnie zagłaskać za moje zresztą pieniądze. To gazetka miejska. Drudzy wydają swoją gazetkę...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 10 minut i 25 sekund.)


23 Kwietnia 2026

Nagroda Glówna Powiatu Krakowskiego dla Czeslawa Dźwigaja

(227) Jacek Balcewicz

W środę 22 kwietnia 2026 roku w Oranżerii Dworu w Tomaszowicach miała miejsce już 13. Gala Nagród Starosty i Powiatu Krakowskiego. Z rekomendacji...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 26 sekund.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1181) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save