Wracam do słynnej sprawy rozwiązania marszu ONR w dniu 1 sierpnia 2018 r. Kluczową postacią decyzyjną w tej sprawie była urzędniczka stołecznego ratusza Ewa Gawor - dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. W Internecie można znaleźć kuriozalne wypowiedzi tej pani, która z jednej strony oświadczyła, iż na marszu pojawiły się symbole niemiłe jej oczu, choć prawnie niezakazane (na przykład pojedyncza koszulka z przekreślonym sierpem i młotem), zaś z drugiej strony sformowane czoło marszu skojarzyło jej się z symbolami faszystowskimi, podobnie jak skandowane przez niektórych uczestników hasło "raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę".

Uczestnicy przemarszu głośno podkreślają jednak, iż np. Obywatele RP nieśli w tym samym czasie ewidentnie zakazane w Polsce flagi ze swastyką, ale dyrektor Gawor w żaden sposób nie reagowała. Być może uznała sobie, że Obywatele RP protestują w ten sposób przeciwko marszowi ONR. Nie wiem, ale nie podoba mi się to zdecydowanie.

Dziś jednak wyszły na jaw nowe okoliczności. Okazało się bowiem, iż dyrektor Ewa Gawor jest absolwentką oficerskiej szkoły milicji obywatelskiej, którą objęła ustawa dezubekizacyjna. Czy fakt ten ma znaczenie dla jej decyzji w sprawie rozwiązania marszu ONR? Ma i to olbrzymie. Z informacji medialnych wynika bowiem, że ta sama pani czyni aktualnie starania w kierunku zablokowania defilady Wojska Polskiego w dniu 15 sierpnia 2018 r. Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz Platforma Obywatelska mogła nie wiedzieć, iż na kluczowym stanowisku odpowiedzialnym za bezpieczeństwo w stolicy znajduje się zdezubekizowana oficer MO? Wolne żarty! Oczywiście, zagorzali zwolennicy PO i III RP będą relatywizowali tę kompromitację na różne sposoby. Przerabialiśmy to wielokrotnie. Od "nikomu nie szkodziła" poprzez "nie wolno stosować odpowiedzialności zbiorowej" aż do "minęło już tyle lat i dajcie jej spokój". W tych okolicznościach nietrudne jest przeto udzielenie odpowiedzi na tytułowe pytanie. Była to po prostu ubecka ustawka, jakich wiele urządzano w latach '80.

I to jest clou problemu III RP. Dzięki Okrągłemu Stołowi i czerwonoróżowym elitom III RP (PRL-bis) funkcjonariusze PRL w większości przeszli suchą nogą przez 1989 rok, w głównej mierze dzięki "mojżeszowemu" rządowi Tadeusza Mazowieckiego, a później także prezydentowi Lechowi Wałęsie, który gotów był i jest poświęcić wszystko, włącznie z Polską, by jego bohaterski posąg był nieskazitelny po wsze czasy. Jedynie SLD prowadziło w pewnym sensie uczciwą grę polityczną, po prostu broniąc swoich i specjalnie z tym się nie kryjąc. Zbratani z SLD politycy UD, później UW oraz całe środowisko Gazety Wyborczej, reprezentowane przez prof. Bronisława Geremka i Adama Michnika, cały czas oszukiwało społeczeństwo odwołując się z jednej strony do czasów podziemia lat '80, zaś z drugiej pełną garścią czerpiąc z doświadczeń funkcjonariuszy SB i WSW w czasie III RP. Jako podsumowanie notki przypomnę słynne słowa Zbigniewa Herberta:  "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny. Ideologia tych panów to jest to, żeby w Polsce zapanował socjalizm z ludzką twarzą". Nic dodać, nic ująć, bo i nic się w tej sprawie nie zmieniło.

Tekst ukazał się na Salon24.pl w dniu 12 sierpnia 2018r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
09 Maja 2026

Co po Referendum?

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest wysoce prawdopodobne, że będzie ono ważne. Po wyczynach z prawem tak jak rozumieją je kierownicy obecnego Prezydenta Krakowa, a także biorąc pod uwagę siłę ich lokalnych przedstawicieli na każdym polu – wcale nie są takie pewne. ani frekwencja ani wykluczone cuda nad urnami, ani późniejsze

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


09 Maja 2026

Co po Referendum?

(112) Dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


01 Maja 2026

Dwie gazetki

(284) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Znów sobie o mnie przypomnieli, zwłaszcza jedni i ci chcą mnie zagłaskać za moje zresztą pieniądze. To gazetka miejska. Drudzy wydają swoją gazetkę...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 10 minut i 25 sekund.)


23 Kwietnia 2026

Nagroda Glówna Powiatu Krakowskiego dla Czeslawa Dźwigaja

(227) Jacek Balcewicz

W środę 22 kwietnia 2026 roku w Oranżerii Dworu w Tomaszowicach miała miejsce już 13. Gala Nagród Starosty i Powiatu Krakowskiego. Z rekomendacji...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 26 sekund.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1180) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save