Dlaczego nauczyciele za mało zarabiają? Odpowiedź w ostatnim akapicie tekstu. Nauczyciele nie zarabiają dużo, ale i nie pracują za dużo. Jedni czują się pokrzywdzeni zbyt małą wypłatą, dla innych decydującym benefitem jest większa ilość czasu wolnego. Sprawa podwyżek dla nauczycieli skrywa w sobie kilka paradoksów. Z jednej strony podwyżki się należą, z drugiej nie o podwyżki chodzi, a o walkę z rządem. Jakkolwiek jednak podwyżki się należą, to nie należą się przywileje z tytułu karty nauczyciela. Kartę nauczyciela chciała zlikwidować PO, ale to nie wywoływało w ZNP takiej furii, jak każda decyzja rządu PiS odnosząca się do szkolnictwa.

Bez względu na to, jak konflikt się skończy, jest on okazją, by próbować weryfikować fakty i mity na temat zawodu nauczyciela.

Faktem jest, że nauczyciele - zwłaszcza stażyści, zarabiają za mało. To w żaden sposób nie zachęca, by pracować w szkole. Zaś dobry nauczyciel to wartość nie do przecenienia.

Mitem nauczycielskim jest jednak, że są oni grupą zarobkowo szczególnie pokrzywdzoną. W budżetówce ten sam problem mają wszyscy i zarobki nauczycieli muszą być porównywane z zarobkami urzędników, a nie przysłowiowej pani z Biedronki.

Faktem jest, że nauczyciele są uprzywilejowani ponad miarę. Decydują o tym czynniki obiektywne - tak jest choćby z liczbą wolnych dni, gdyż trudno, by pracowali w szkole, skoro uczniowie mają wolne. Szereg przywilejów jest jednak niezrozumiały. Np. tzw. urlop dla poratowania zdrowia, czyli umówmy się rok płatnej laby. Jest on czystym kuriozum.

Mitem jest twierdzenie, że nauczyciele pracują tylko 18 godzin w tygodniu. Pracują więcej i jest to zawód, dla którego idiotyzmem byłoby wyznaczenie 40-godzinnego tygodnia pracy liczonej jako zajęcia dydaktyczne.

Mitem jest jednak także opowieść nauczycieli, że pracują oni więcej niż 40 godzin. Być może 40-godzinny czas pracy przekraczają ambitni poloniści, czytający lektury. Nikt prócz nich więcej jednak nie pracuje, jeśli jest do zawodu dobrze przygotowany.

Lubią nauczyciele mówić, że poza 18 godzinami dydaktyki czas pracy wypełnia im szereg innych zajęć. Np. klasówki same się nie sprawdzą. To prawda. Tyle tylko, że między 18 godzinami a ponad 40 godzinami jest oczywista przepaść.

Ponieważ 12 lat chodziłem do szkoły to mogę się tylko roześmiać na przepracowanie z tytułu sprawdzanych klasówek. Nie ma takiej klasówki, za wyjątkiem wypracowania z języka polskiego lub historii, której sprawdzenie zajęłoby więcej niż 5 minut na ucznia. A gdy w grę wchodzą testy, to jest to jeszcze mniej. Zorganizowany nauczyciel jest w stanie w sześć godzin z powodzeniem ocenić 30 prac opisowych. Z testami poradzi sobie w godzinę i kwadrans.

Naturalnie są i inne obowiązki nauczycielskie i być może zdarzają się tygodnie z ponad 40-godzinnym byciem w pracy. Tyle tylko, że druga strona równania przynosi tygodnie z 30-godzinnym tygodniem pracy.

Nieporozumieniem jest traktowanie wszystkich nauczycieli jednakowo. Zupełnie inny jest nakład pracy polonisty, a inny wuefisty. Inaczej (dłużej) do lekcji przygotowuje się historyk, a inaczej (krócej) matematyk. Tymczasem podwyżki mają być jednakowe dla wszystkich. Nie ma jednak jednakowych nauczycieli. Ich pracę trzeba niuansować.

Nauczyciel nie odpowiada za to, co umie uczeń - odpowiada za to sam uczeń. Ale też uczeń - jako produkt wychodzący spod ręki nauczyciela - powinien być świadectwem jakości danego nauczyciela. Za lepszą jakość produktu nauczyciel powinien być lepiej wynagradzany. Można stworzyć algorytm, który różnicowałby zarobki nauczycieli na podstawie wyników ich uczniów z egzaminów centralnych. Ale jak znam życie taki pomysł oprotestowaliby sami nauczyciele.

Podwyżkom przeciwny nie jestem. Ale objęcie nimi wszystkich nauczycieli to absurd. I jeśli ZNP wysuwa taki postulat to jest to potwierdzenie, że po tej strony nie ma chęci na poważną debatę o statusie nauczyciela w XXI wieku.

Jeśli ktoś czeka na zakończenie zapowiedziane w tytule, to niniejszym je przedstawiam.

W 2007 r. w kampanii wyborczej Donald Tusk zapowiedział: - "Nasze dzieci będą uczyć zadowoleni, dobrze opłacani nauczyciele".

Jak to zatem możliwe, że po ośmiu latach rządów PO istnieje w ogóle temat podwyżek dla nauczycieli? W 2015 r. zarobki były akceptowalne, a w 2019 r. po podwyżkach ze strony PiS są nieakceptowalne? A może to Donald Tusk robił przez osiem lat nauczycieli w konia, ale ZNP i część kadry nauczycielskiej, żyjąc miłością do PO, nie zważała na stan własnego portfela. I jeśli nauczyciele szukają dzisiaj odpowiedzi na pytanie, dlaczego tracą społeczną sympatię, to właśnie dlatego ją tracą.

Tekst ukazał się na Salon24.pl w dniu 31 marca 2019r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
09 Maja 2026

Co po Referendum?

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest wysoce prawdopodobne, że będzie ono ważne. Po wyczynach z prawem tak jak rozumieją je kierownicy obecnego Prezydenta Krakowa, a także biorąc pod uwagę siłę ich lokalnych przedstawicieli na każdym polu – wcale nie są takie pewne. ani frekwencja ani wykluczone cuda nad urnami, ani późniejsze

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


09 Maja 2026

Co po Referendum?

(67) Dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Teoretycznie może się wydawać, że liczba złożonych podpisów na listach domagających się przeprowadzenia referendum upoważnia do powiedzenia – jest...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty.)


01 Maja 2026

Dwie gazetki

(281) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Znów sobie o mnie przypomnieli, zwłaszcza jedni i ci chcą mnie zagłaskać za moje zresztą pieniądze. To gazetka miejska. Drudzy wydają swoją gazetkę...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 10 minut i 25 sekund.)


23 Kwietnia 2026

Nagroda Glówna Powiatu Krakowskiego dla Czeslawa Dźwigaja

(222) Jacek Balcewicz

W środę 22 kwietnia 2026 roku w Oranżerii Dworu w Tomaszowicach miała miejsce już 13. Gala Nagród Starosty i Powiatu Krakowskiego. Z rekomendacji...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 26 sekund.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1179) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save